Pani Dyrektor z uśmiechem witała stałych bywalców i całkiem nowe buźki trzy-, -cztero- i pięciolatków, którzy pierwszy raz zostaną bez rodziców na tak długo.
Były uściski, były uśmiechy, zabawa, nieco płaczu i zaniepokojenia. Ale pierwsze koty za płoty! Przedszkole to przecież przede wszystkim fajna zabawa, a nieznajome twarze tutaj najszybciej stają się najlepszymi przyjaciółmi w poznawaniu świata!