Później odbyły się zajęcia praktyczne. Pierwsze zadanie polegało na upieczeniu mazurka. Dzieci nie musiały same wyrabiać ciasta, ale musiały je uformować i przyozdobić. W czasie gdy ciasto piekło się w piekarnikach, dzieci otrzymały zadanie zrobienia baranka wielkanocnego z masła.
Nie było to takie proste, gdyż masło należało zrobić samemu - tak jak robiło się to dawniej - w kierzynkach. Gdy dzieci uporały się z ubijaniem masła przyszedł czas na ostateczne udekorowanie wypieczonych mazurków.
Dzieci miały okazję zobaczyć i nakarmić różnego rodzaju ptactwo domowe. Największe poruszenie wywołał przezentujący się dumnie indor. Zanim nastała pora opuszczenia Zagrody, znalazła się jeszcze chwila na zabawę na placu ze zjeżdżalnią.