W końcu nie będzie nam padać do środka. A budynek naszego nowego przedszkola wygląda coraz bardziej okazale. Aż chce się wejść do środka... może uda się wślizgnąć, gdy nikt nie będzie patrzył. ;-)
Okazało się, że wykonanie dachu to bardzo pracochłonny proces. Już wydawało się, że lada moment i ani kropelka wody nie przedostanie się do środka, a tymczasem na dachu pojawia się coraz więcej drewna. No ale skoro położono już membranę i przybito kontrłaty, to naprawdę lada chwila nasz dach zrobi się czerwony.
Dziś na murach połowy naszego nowego przedszkola spoczęła konstrukcja nośna dachu. Zapewne w przyszłym tygodniu pojawi się reszta, a wtedy już tylko wystarczy położyć pokrycie i będzie można zabrać się za wnętrze.
Choć w przedszkolu wakacje, to na budowie wciąż pracują. Budynek wygląda już dość okazale. Uroku dodało mu wejście. Aż chciałoby się przejść na mały spacerek wśród murów, aby nieco oswoić się z nowym miejscem.